Reklama

Wiele otrzymanych łask. Kościół w Milejczycach nowym sanktuarium

W najbliższy piątek, 12 czerwca, katolicy obchodzą uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa. W Diecezji Drohiczyńskiej tegoroczne świętowanie będzie miało szczególny charakter - w Milejczycach tamtejszy kościół parafialny stanie się oficjalnie Diecezjalnym Sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza.

Podniesienie rangi kościoła parafialnego pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika do miana diecezjalnego sanktuarium jest skutkiem popularności tego miejsca wśród pielgrzymów nie tylko z terenu diecezji, ale z całej Polski, a nawet coraz częściej - z odległych zakątków świata. Wielu z nich mówi o łaskach otrzymanych dzięki gorliwej modlitwie przed znajdującym się w bocznym ołtarzu, chrystusowym wizerunkiem o podwójnym znaczeniu - Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz Dobrego Pasterza.

Dokładna historia obrazu jest trudna do ustalenia. Podczas niedawnej konferencji naukowej w Drohiczynie, poświęconej kultowi w Milejczycach, diecezjalny historyk ks. dr Zenon Czumaj szacował, że pochodzi on z przełomu XVII i XVIII wieku, podkreślając również, że autor dzieła prawdopodobnie inspirował się malarstwem hiszpańskim.

Reklama

Z kolei ks. Jarosław Rosłon, milejczycki proboszcz i w pewien sposób sprawca zamieszania - bo to właśnie po jego przybyciu do Milejczyc, kult obrazu rozrósł się - widzi w owym wizerunku Chrystusa niezwykłą i rozbudowaną symbolikę.

Najpierw jednak warto przyjrzeć się niezwykłej historii tego kapłana.

- Gdy przychodziłem do parafii w lipcu 2018 roku, w niedzielę była jedna msza święta, a na parkingu przy kościele stało średnio 12 aut osobowych, a w świątyni modliło się ok. 60 osób. W pierwsze piątki miesiąca przychodziło 5 - 6 osób. Przyznam, że jeszcze przed rozpoczęciem posługi kapłańskiej w Milejczycach nie byłem zbyt entuzjastycznie nastawiony do pracy w tym miejscu, mając doświadczenia z pracy w niedalekich Siemiatyczach, gdzie popularna jest działalność tzw. szeptuch, z którymi duchownym nie jest po drodze, zważając choćby na zdystansowane podejście Kościoła do takich praktyk - wspomina duchowny.

Reklama

Wszystko zmieniło się jednak, gdy do ks. Jarosława zaczęły dochodzić pogłoski o dawnym kulcie związanym z modlitwą w tej właśnie świątyni i przed obrazami przedstawiającymi Matkę Bożą oraz wspomniany już wizerunek Chrystusa. Miejsce było nieoficjalnie nazywane "łaskawym", za czym dodatkowo przemawiała, znajdująca się w parafii, srebrna sukienka, związana z obrazem Maryi.

I to właśnie przed obrazem maryjnym w 2018 roku duchowny wraz z wiernymi modlił się o zdrowie dla poszkodowanego w ciężkim wypadku komunikacyjnym oraz za osobę ciężko chorą na nerki. Finalnie, zarówno młody mężczyzna oraz kobieta odzyskali sprawność oraz siły, pomimo zagrożenia życia i niezbyt optymistycznych rokowań lekarzy.

Reklama

Następnie, w kwietniu 2019 roku, nadarzyła się okazja do renowacji obrazów w ramach samorządowego programu. Pierwotnie to malowidło z wizerunkiem Matki Bożej miało przejść ów proces jako pierwsze, ale ks. Jarosław zdecydował - jak sam podkreśla, dość intuicyjnie - że to jednak wizerunek Jezusa jako pierwszy zostanie wzięty na tapet. Dzieło powróciło do parafii pod koniec listopada, co zbiegło się zarazem z odnalezieniem przez wspomnianego już ks. Czumaja pisemnej wzmianki o tym, że było ono otaczane kultem jeszcze przed rozpoczęciem zaboru rosyjskiego. Co ciekawe, historyk nie wiedział o trwającej wówczas renowacji. Ta informacja dodatkowo utwierdziła ks. proboszcza w przekonaniu, że miejsce, w którym posługuje jest niezwykłe i warto regularnie modlić się o różne łaski przed tym właśnie obrazem.

Jak się szybko okazało, łaski zaczęły spływać na wiele osób, które zanosiły swoje prośby w Milejczycach. Stosowną modlitwę z czasem opracowano zresztą specjalnie dla tego miejsca. Kapłan wspomina w rozmowie z nami, że poszukiwania odpowiedniej formuły trwały dość długo, bo aż przez ponad 3 miesiące, czyli ok. 100 dni. Ks. Rosłon tutaj także oparł się na swoim "zmyśle wiary", sugerując się propozycją przesłaną przez jedną z wiernych. Modlitwa ta jest przypisywana św. o. Pio i nazywana potocznie, bo rzecz jasna niepoprawnie teologicznie, "szantażem" wobec Pana Boga. To właśnie z powtarzaniem zawartych tam słów, czy to przed oryginalnym obrazem w Milejczycach czy prywatnie - przed rozprowadzanym wizerunkiem, wiąże się najwięcej późniejszych świadectw otrzymanych łask, czy to zdrowotnych, czy związanych z innymi życiowymi problemami, takimi jak np. utrata wiary, zaginięcia czy nałogi.

Reklama

- O niemal każdej z otrzymanych łask, można nakręcić wzruszający i ciekawy film - głównie z gatunku melodramatu. Takich produkcji powstałyby już dziesiątki, jeśli nie setki - dodaje ks. Jarosław.

Szczególnie ważne dla osób otaczających kultem wspomniany obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza jest praktykowanie pierwszych piątków miesiąca, odbywanie nocnych czuwań modlitewnych oraz koronek - m.in. za wstawiennictwem św. o. Pio. Zmiany frekwencyjne w parafii są nieprawdopodobne. Dawna liczba 5 - 6 osób modlących się w pierwsze piątki, zamieniła się w ponad 1.000, a warto dodać, że tendencja jest wciąż wzrostowa w tej, przecież niewielkiej, drewnianej świątyni.

Reklama

Na zakończenie, warto wrócić do obiecanej symboliki obrazu, wedle interpretacji zbieranych przez proboszcza:

- Być może inspiracja pochodzi z malarstwa hiszpańskiego, ale obraz musi być polski! Owca to polska, nizinna wrzosówka. Ma ona oko ludzkie, co bezpośrednio symbolizuje człowieka, którym opiekuje się Chrystus. Uszy owcy nie są jak często w malarstwie bywa, oklapnięte, ale odwrotnie - nastawione do słuchania Boga. Pyszczek owcy jest uśmiechnięty, ponieważ jest ona (człowiek) nawrócona, a więc przeszczęśliwa i uległa. Jej nozdrza są rozszerzone, ponieważ wwąchuje się w Chrystusa. Jeden kącik ust Jezusa jest uśmiechnięty, a drugi smutny - ma to symbolizować, że weseli się on z tymi, którzy się weselą i płacze z tymi, którzy płaczą. Podobnie jedno ucho Chrystusa jest odsłonięte - dla wspólnoty, a ucho przy sercu owcy jest skierowane na pojedynczego wiernego. Oczywiście o sercu Jezusa i kolorach szat również można długo opowiadać. To niesamowite, jak wielce teologiczny jest ten obraz - nie ukrywa swojego zachwytu duchowny.

Reklama

Do udziału w piątkowym wydarzeniu z udziałem bpa Piotra Sawczuka zachęca drohiczyńska kuria diecezjalna w oficjalnym komunikacie:

"To wyjątkowe wydarzenie będzie ważnym momentem duchowym dla całej diecezji - dniem wspólnej modlitwy, wdzięczności i pielgrzymowania do miejsca, w którym od wielu lat rozwija się kult Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza, gdzie wierni gromadzą się na modlitwie i doświadczają duchowego umocnienia oraz łask Bożych. Ustanowienie sanktuarium będzie oficjalnym potwierdzeniem szczególnego znaczenia tego miejsca w życiu duchowym diecezji oraz zaproszeniem, by jeszcze pełniej odkrywać jego duchowe bogactwo. Do wspólnego świętowania zaproszone są parafie, wspólnoty, ruchy i stowarzyszenia, rodziny, dzieci, młodzież, przedstawiciele różnych środowisk oraz wszyscy wierni pragnący wspólnie modlić się i uczestniczyć w tym ważnym wydarzeniu dla Kościoła drohiczyńskiego".

Reklama

Uroczystości rozpoczną się o 18.00 na placu przy kościele. Osoby, które nie będą mogły pojawić się w Milejczycach mogą śledzić transmisję w TV Trwam.

Kamil Pietraszko, fot. KP

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama