Reklama

Zmarł Antoni Zbigniew Pykało

23 maja, w wieku 71 lat, zmarł, pochodzący z Bużysk koło Śledzianowa w gm. Drohiczyn, Antoni Zbigniew Pykało.

Dla mieszkańców Siemiatycz i okolic znany jako mechanik precyzyjny, który dorabiał klucze i naprawiał maszyny do szycia.

Poza pracą jego pasją był szeroko rozumiany folklor Podlasia. To Zbyszek - bo tak zwracali się do przyjaciele - skrzyknął kolegów i założył zespół Zabuzaki. On grał na bębenku. U siebie, na Ossolinie, organizował wiele spotkań muzykantów.

Był też kolekcjonerem. Piwnica i zakład przy Zaszkolnej w Siemiatyczach po sufit zastawione były przedmiotami codziennego użytku - z czasów zaborów, okresu międzywojennego, z wojny i powojnia. Jego kolekcji radioodbiorników i telewizorów nie powstydziłoby się niejedno muzeum. Ogromną ich liczbą wsparł zresztą kolekcję Polskiego Radia Białystok.

Reklama

Jak wspominał kiedyś, zalążkiem kolekcji stały się monety:

- Mój dziadek trafił do carskiej niewoli. Wrócił do domu z Brześcia z drewnianym kutym kuferkiem. W kuferku znalazłem tych kilka starych monet. Wprawdzie nam, dziatwie, początkowo służyły te monety do gry i zabawy - rzucaliśmy nimi o bal lub ścianę i ta, która po odbiciu znalazła się najbliżej innych, zdobywała te inne. Jednak z biegiem czasu zainteresowały mnie te monety. Traktowałem je nie tylko jako pamiątkę po dziadku, lecz również jak coś rzadkiego, co warto trzymać, bo później stanie się jeszcze rzadsze. W czasach szkolnych sporo rzeczy przynosili mi koledzy. Tak samo było jak uczyłem się i później pracowałem w Warszawie. Z biegiem czasu zacząłem jeździć na jarmarki staroci, by wypatrzeć jakiś okaz za niewielkie pieniądze. Zbieram w przeświadczeniu, że jeżeli ja tego nie wezmę lub nie odkupię, to taka rzecz przepadnie. Skończy na wysypisku, złomowisku, zostanie spalona, zniszczona, wywieziona za granicę. Stare drewniane domy są już rozbierane - do remontu, albo już na opał. Ich też już nie będzie, a tym samym tego, co jeszcze można w nich znaleźć.

Reklama

Zbyszek zbierał przedmioty kowalskie, narzędzia ogrodnicze, rzemieślnicze, religijne - typu obrazy i krzyże, monety, znaczki, pieczątki, hełmy, garnki, dzbanki, radia, magnetofony, gramofony, sprzęt gospodarstwa domowego, pamiątki po PRL takie jak tabliczki z domów, ulic, instytucji. Wśród zbiorów miał rzutniki do przeźroczy, mundury, projektor filmowy, akordeony, rodzinne kuferki i mundur ułański, z 1936 roku. Mundur przeszedł tyle, co ułan. Wojował w nim pochodzący z Bużysk Piotr Pykało. Na półce Zbyszka kamienna siekiera jarzma na woły, kantar konny należący do Brzezińskiego, niegdyś właściciela majątku w Grodzisku, ze srebrnymi inicjałami i zegar należący kiedyś do Hanki Bielickiej.

Miał własny skansen. Założył go w Ossolinie w gm. Siemiatycze. Po 200-kilogramowe kowadło koncernu Krupp pojechał prawie 800 kilometrów. Ocalone przez Zbyszka drewniane zabytki trzykrotnie były nagradzane w konkursie Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu. Przygotowywał budynek pod gręplarnię, potem miała być olejarnia.

Reklama

A jaki było poza praca i pasją? Niech odpowiedzią będzie ogłoszenie z czasu covidu:

"Wszystkim, którzy szyją maseczki nieodpłatnie dla społeczeństwa, naprawiam i wypożyczam maszyny do szycia za Bóg zapłać. Zakład Mechaniki Precyzyjnej Antoni Pykało ul. Zaszkolna 22, Siemiatycze, pon. - pt. 8-16, tel. 697 854 402"

Jacek S. Wasilewski fot. jsw

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/05/2026 19:40
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama