2 lata temu, na fali niezadowolenia z pracy władz Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko - Własnościowej w Siemiatyczach, wybrano nowy zarząd, prezesa, radę nadzorczą. Niezadowolenie wynikało głównie z ogólnoświatowej drożyzny nośników energii, która nie ominęła i Siemiatycz. Ludzie chcieli zmian. Chcieli niższych czynszów, ale też i zmian jakościowych w zarządzaniu. Czy są zadowoleni?
Szczęśliwie, nie mieszkam w bloku, nie śledzę tych zmian, rachunków za ogrzewanie, za podgrzanie wody, kosztów zarządu nieruchomościami oraz wysokości odpraw i nagród jubileuszowych pracowników administracji. Opieram się zatem na zdaniu zainteresowanych. A te są wyjątkowo podzielone.
Ukazało się ogłoszenie, że 20 marca, w sali Siemiatyckiego Ośrodka Kultury odbędzie się nadzwyczajne walne zgromadzenie spółdzielni. W programie zmiany w statucie spółdzielni oraz uchwalenie nowych regulaminów obrad walnego zgromadzenia i rady nadzorczej.
- Chcą zmniejszyć radę nadzorczą. Teraz jest 9 osób i bardzo różnią się od siebie, każdy na czymś innym się zna i coś wnosi do rady. Ten się zgadza z zarządem, a tamten nie. Jest dyskusja i bardzo dobrze - mówi mieszkaniec spółdzielni. - A chcą, żeby było tylko 5 osób w radzie. A co będzie, jak to będą sami swoi, tylko zwolennicy zarządu i prezesa? Nikt nie będzie patrzył im ręce!
Głos, na ostatniej sesji rady miasta w sprawie zabrał burmistrz Piotr Siniakowicz. Jak powiedział, powodem był wpis na internetowej grupie "Spółdzielnia mieszkaniowa", nie na temat problemów spółdzielni, ale spraw samorządu - likwidacji przedszkola i filii biblioteki. Pominę podejrzenia burmistrza, o których mówił na sesji, że autorem może być prezes spółdzielni. Burmistrz przypomniał, że głównym argumentem likwidacji były względy ekonomiczne, a prezes nie rozróżnia biblioteki od jej filii.
- Jeżeli prezes by jakąkolwiek wiedzę posiadał, ekonomiczną, najmniejszą, to by wiedział - powiedział Siniakowicz. - Natomiast spółdzielnia, proszę państwa, nie jest zarządzana w żadnym stopniu ekonomicznie przez ileś lat, co udowodniliśmy. Ciepła woda, za którą odpowiada spółdzielnia, wmawiane było mieszkańcom, że za to odpowiada Przedsiębiorstwo Komunalne. My to jasno udowodniliśmy, że za to odpowiada tylko i wyłącznie spółdzielnia. Spółdzielnia miała zrobić audyty. W tym tygodniu przyszli do mnie ludzie niemal z płaczem, którzy zmuszeni, proszę państwa, i to mówię jako mieszkaniec tego miasta, nawet nie jako burmistrz, zostają zmuszeni do zakładania pomp ciepła, jak dobrze pamiętam, i fotowoltaiki, nie przedstawiając im żadnych kosztów. Zastraszeni mieszkańcy, gdzie prezes chodzi ich namawia, podpisali się pod tym, że nie chcą tej fotowoltaiki, nie chcą pomp ciepła, natomiast na siłę to zostanie im zrobione bez żadnych kosztów.
Szanowni Państwo, to nie tylko nie ma żadnej wiedzy i podstawy ekonomicznej. Ludziom nie można takich rzeczy robić, nie informując ich o tym, jakie będą płacić za to koszty. To jest naprawdę karygodne i myślę, że tutaj spółdzielnia mieszkaniowa w ostatnim czasie nie ma szczęścia do prezesów i mamy jeden pomysł, ponieważ w czerwcu będzie walne, będziemy bardzo serdecznie namawiać mieszkańców, żeby uczestniczyli w tym walnym zebraniu, bo z tą spółdzielnią trzeba zrobić wreszcie porządek. Żeby ktoś godnie, dobrze reprezentował mieszkańców, przede wszystkim, żeby ta spółdzielnia zaczęła funkcjonować, jak dobrze działająca firma, merytoryczna, profesjonalna, a oprócz tego dbała i szanowała swoich mieszkańców, członków spółdzielni. Tutaj akurat jest taka fajna sytuacja, że my jako miasto jesteśmy członkiem spółdzielni, ponieważ odziedziczyliśmy mieszkanie i gwarantujemy na pewno, że staniemy po stronie mieszkańców po to, żeby zaprowadzić porządek w spółdzielni, bo ten bałagan to już za długo trwa.
Siniakowicz zauważył, że ostatnie walne spółdzielni odbywały się w wielkiej hali sportowej. Teraz zaś zwołuje się je w dawnej synagodze, gdzie z trudem wejdzie 200 osób, a członków spółdzielni jest ok. 2.500.
Zaangażowanie burmistrza wynika z prośby o wsparcie mieszkańców bloku przy ul. gen. Sikorskiego 13. Ten blok i 2 inne do tej pory nie są ocieplone. Betonowe ściany z lat 80. oraz nieocieplone instalacje wewnątrz, w ślad za tym straty ciepła, wysokie koszty ogrzewania i drogie podgrzanie ciepłej wody użytkowej.
- To już dawno powinno być ocieplone - mówi mieszkanka ocieplonego bloku w pobliżu. - Ciekawe przez kogo oni ciągle tak dużo płacą? Może przez zarząd, a może przez samych mieszkańców? Ktoś miesza.
3 marca dwunastu (z dwudziestu w bloku) reprezentantów właścicieli mieszkań spotkało się z burmistrzem. Według inicjatorów spotkania i większości zebranych, zarząd spółdzielni chce zrobić termomodernizację - zainstalować fotowoltaikę, pompy ciepła i ocieplenie, ale bez ich zgody.
Nie byli jednak zgodni. Niektórzy - choć w mniejszości - uważają, że dla nich wszystko jest jasne i potrzebne.
I głównie chyba o tę jasność chodzi.
- Modernizacja jest konieczna. Nikt w to nie wątpi, ale mam zastrzeżenia do jawności tak wielkiej inwestycji i to na nasz koszt! - mówi mieszkanka bloku przy Sikorskiego 13. - 1.100.000 kredytu na 20 lat! Mieszkańcy nie znają szczegółowych kosztów, nie wiemy, czy będzie jakieś dofinansowanie. W bloku jest stara instalacja CO, żeliwne kaloryfery i rury o dużym przekroju. To się nie nadaje do współpracy z pompami ciepła. Trzeba wszystko zamontować od nowa, trzeba rujnować nasze wyremontowane mieszkania!
Zarząd spółdzielni opublikował informację, że została podjęta uchwała o wyrażeniu zgody na dokonanie przez zarząd czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu oraz udzielenia zarządowi pełnomocnictwa do zawierania umów stanowiących czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu: "Uchwała właścicieli nieruchomości obejmuje wyrażenie zgody na termomodernizację budynku i inwestycję Odnawialnych Źródeł Energii (OZE), przy ul. Sikorskiego 13, (...) i umocowuje Zarząd Spółdzielni do przeprowadzenia czynności niezbędnych do realizacji inwestycji. Treść uchwały jest dostępna dla wszystkich właścicieli nieruchomości (...)".
Wg niektórych mieszkańców, upoważnienie zarządu spółdzielni mieszkaniowej do przekroczenia zwykłego zarządu może budzić wątpliwości prawne.
- Czyja uchwała? Bo nie wiadomo, rady nadzorczej czy nas, właścicieli? Ja nic nie uchwalałem! Pierwsze słyszę! - mówi właściciel mieszkania przy Sikorskiego 13.
22 grudnia mieszkańcy złożyli w spółdzielni pismo takiej treści:
"W ostatnim czasie pojawiła się informacja o rzekomej inwestycji - termomodernizacji OZE, naszego bloku na kwotę ponad 1 mln złotych. Podczas naszych zebrań i rozmów prosiliśmy o rzetelne pismo do mieszkańców w jakim stopniu chcą modernizować swój budynek, do tej pory takowego pisma nie otrzymaliśmy. W związku z powyższym informujemy, iż nie wyrażamy zgody na w/w inwestycję. My niżej podpisani wyrażamy zgodę TYLKO i WYŁĄCZNIE na TERMOMODERNIZACJĘ".
Prezes Robert Tołwiński zachęca mieszkańców do inwestycji, informując o złożeniu do Banku Gospodarstwa Krajowego wniosku o dofinansowanie inwestycji w OZE, ale jednocześnie straszy obciążeniem kosztami, jakie spółdzielnia już poniosła na przygotowanie dokumentacji:
"Szanowni Państwo, Mieszkańcy i Właściciele lokali budynku mieszkalnego przy ul. Sikorskiego 13,
Zarząd Spółdzielni informuje, iż w ostatnim czasie do Spółdzielni wpłynęło pismo podpisane przez część mieszkańców budynku przy ul. Sikorskiego 13, w którym zadeklarowano brak zgody na realizację inwestycji polegającej na montażu systemów odnawialnych źródeł energii (OZE), pomimo wcześniejszego wyrażenia zgody na realizację tego zadania, co jest dla nas całkowitym zaskoczeniem.
Z całą stanowczością podkreślamy, że decyzje dotyczące kompleksowej termomodernizacji budynku wraz z instalacją systemów OZE były poprzedzone długotrwałym i rzetelnym procesem informacyjnym. Pierwsze spotkania z mieszkańcami odbywały się już w 2024 roku, a kolejne w roku 2025. W 2025 roku odbyły się dwa spotkania dedykowane wyłącznie zagadnieniom termomodernizacji oraz montażu OZE, a zatem były to w pełni świadome Państwa decyzje! W chwili obecnej wpłynęło pismo zbiorcze, w którym część mieszkańców budynku próbuje cofnąć wcześniej wyrażoną zgodę, bez jakiegokolwiek uzasadnienia tej zmiany, co jest wręcz zdumiewające.
W związku z powyższym Zarząd wzywa osoby, które podpisały się pod pismem (...) wyrażającym brak zgody na realizację OZE, do osobistego zgłoszenia się do biura Spółdzielni i złożenia indywidualnego pisma o rezygnacji z inwestycji w nieprzekraczalnym terminie do dnia 14 stycznia 2026 r.
W złożonym przez mieszkańców piśmie Zarząd nie ma możliwości weryfikacji autentyczności złożonych pod nim podpisów. Proszę mieć świadomość, że decyzja o rezygnacji z inwestycji jest decyzją bardzo ważną i pociągnie za sobą szereg konsekwencji (m.in. pokrycie już poniesionych kosztów przez osoby które udzielając wcześniej zgody dały tym samym "zielone światło" dla Spółdzielni na poczynienie określonych działań faktycznych i prawnych, wiążących się z poniesieniem stosownych wydatków finansowych).
Dlatego też brak indywidualnych rezygnacji będzie skutkował uznaniem, iż złożone pismo nie ma charakteru wiążącego i nie będzie podstawą do wstrzymania dalszych działań.
Jednocześnie informujemy, że na potrzeby budynku przy ul. Sikorskiego 13 poniesiono już znaczne koszty finansowe, w tym m.in.: opracowanie projektu instalacji paneli fotowoltaicznych i magazynów energii, opracowanie projektu pomp ciepła, wykonanie audytu energetycznego, podpisanie umowy na zmianę przyłącza energetycznego, przygotowanie analiz opłacalności, opracowanie dokumentacji oraz złożenie wniosków.
Koszty te, jak również wiele godzin pracy poświęconych wyłącznie Państwa budynkowi, w przypadku rezygnacji z inwestycji zostaną rozliczone i obciążą osoby, które złożyły wniosek o odstąpienie od realizacji OZE, poprzez równomierne ich rozłożenie.
Zarząd zwraca również uwagę na aspekt społeczny i odpowiedzialność zbiorową. Informujemy, że dla budynku przy ul. Sikorskiego 13 zostały już złożone wnioski do Banku Gospodarstwa Krajowego o dofinansowanie inwestycji w zakresie odnawialnych źródeł energii. Obecnie Spółdzielnia oczekuje na decyzję BGK. Uzyskanie pozytywnej decyzji skutkować będzie obniżeniem kosztów realizacji instalacji OZE nawet o 50 proc., co w sposób istotny zmniejszy wartość inwestycji. Czy naprawdę jesteście Państwo świadomi z jakich korzyści finansowych rezygnujecie?
Bez pozytywnej decyzji BGK OZE NIE BĘDZIE REALIZOWANE.
Dopiero gdy uzyskamy 50 proc. dofinansowania na OZE realizacja miałaby miejsce, o czym zresztą informowaliśmy zarówno na spotkaniach grupowych, jak i indywidualnych z mieszkańcami. Decyzje dotyczące tak dużych (ponad 1 mln złotych - liczone bez dofinansowania) i kosztownych przedsięwzięć nie mogą być podejmowane ani cofane pod wpływem chwilowych opinii, sugestii osób trzecich czy presji otoczenia. Proces termomodernizacji i wdrożenia OZE jest działaniem długofalowym, wymagającym konsekwencji oraz stabilności raz podjętych decyzji. To właśnie dlatego, że Zarząd Spółdzielni posiadał Państwa zgody, podjęte zostały opisane powyżej czynności i poniesione zostały określone koszty. W jakiej zatem sytuacji stawiacie Państwo Spółdzielnię, a przede wszystkim jej Zarząd? Dlatego raz jeszcze informujemy, że w przypadku skutecznej rezygnacji większości mieszkańców, żadne inwestycje w budynku przy ul. Sikorskiego 13 nie będą realizowane w roku 2026, a koszty poniesione do chwili obecnej zostaną z Państwem rozliczone zgodnie z powyższymi zasadami.
Dodatkowo informujemy, że Rada Nadzorcza podczas grudniowego posiedzenia zatwierdziła uchwałą i zaakceptowała plan działania. Wyraziła zgodę na możliwość zaciągania zobowiązań na Państwa nieruchomość w celu realizacji wspomnianej inwestycji. Apelujemy do Państwa o ponowne, odpowiedzialne i świadome przeanalizowanie swojej decyzji, zarówno pod kątem finansowym, jak i przyszłych korzyści dla całego budynku oraz jego mieszkańców".
- Szanowni państwo, inwestycje w nowoczesne rozwiązania są niezbędne, lecz wszystko musi opierać się na jawności i starannych profesjonalnych kalkulacjach - mówił na spotkaniu z mieszkańcami Sikorskiego 13 Siniakowicz. - Na sesji apelowałem do mieszkańców o większe zainteresowanie sprawami spółdzielni, zachęcam do wzięcia udziału w walnym 20 marca. Na slajdach i prezentacjach zawsze wszystko dobrze wygląda. Musicie państwo żądać starannych wyliczeń, bo bez audytu i szczegółowego rachunku kosztów nic nie ma sensu, a już na pewno tak wielka inwestycja, obciążająca was na 20 lat.
Burmistrz obiecał mieszkańcom pomoc prawnika biegłego z zakresu spółdzielczości mieszkaniowej.
Zapytaliśmy prezesa Roberta Tołwińskiego, co sądzi o wątpliwościach członków spółdzielni. Podkreślił, że podtrzymuje stanowisko, że bez dofinansowania z BGK przedsięwzięcie OZE nie ma finansowego sensu. Według prezesa, wszystkie procedury w tej sprawie są zgodne z prawem spółdzielczym.
3 marca jedna z mieszkanek Sikorskiego 13 złożyła w biurze spółdzielni wniosek o udostępnienie jej uchwały mieszkańców w sprawie termomodernizacji i inwestycji w OZE, w celu sprawdzenia prawidłowości jej podjęcia. Jak twierdzi, na razie bez odpowiedzi.
jsw, fot. jsw
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze