Reklama

Nie będziemy kurnikiem Europy!

W Wyczółkach w gminie Nurzec Stacja firma Wipasz S.A. planuje zbudować tzw. zieloną fermę. Powstać ma 14 budynków z dobudówkami, planowana średnia roczna produkcja to 7.252.000 sztuk brojlerów. Trwa postępowanie.

8 września w Klukowiczach w gm. Nurzec Stacja odbyło się spotkanie przedstawicieli firmy Wipasz S.A. z mieszkańcami. Było związane z planami budowy fermy drobiu w Wyczółkach.

7 lipca, na wniosek wspomnianej firmy, wójt gminy Nurzec Stacja wszczął postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla tego przedsięwzięcia.

Spotkanie nie należało do sympatycznych. Zaskoczeniem nie był stanowczy protest mieszkańców.

W świetlicy zebrało się ok. 30 zainteresowanych tematem. Podczas spotkania przedstawiciele firmy mieli przedstawić szczegóły planowanej inwestycji i odpowiedzieć na pytania. W Wyczółkach powstać ma 14 budynków z dobudówkami, planowana średnia roczna produkcja to 7.252.000 sztuk brojlerów.

Reklama

Jak w przypadku Rogacz - w Wyczółkach Wipasz planuje tzw. zieloną fermę. To autorski projekt firmy, opracowany przez należący do spółki Instytut Żywienia i Hodowli Polskiego Kurczaka.

- Opracowaliśmy model utrzymywania stad kurcząt, który spełnia najwyższe normy dobrostanu zwierząt i nie ma negatywnego oddziaływania na powietrze, glebę i wodę. Potwierdzają to badania i testy przeprowadzone przez niezależne akredytowane laboratoria i jednostki badawcze - dla Polskiej Agencji Prasowej w 2024 r. o podobnej inwestycji mówił Józef Wiśniewski, prezes Wipasz S.A.

Reklama

"Budynki fermowe są wykonane zgodnie z obowiązującymi normami energochłonności, a kompleksowe zarządzanie mikroklimatem zapewnia kurczętom optymalne warunki bytowe. W każdym z kurników instalowane są mierniki poziomu tlenu, amoniaku, siarkowodoru i dwutlenku węgla. Sterowanie temperaturą i wilgotnością powietrza jest w pełni zautomatyzowane, a system nagrzewnic bocznych i wentylatorów zapewnia równomierny przepływ powietrza. System zamgławiania wodnego redukuje wpływ wysokich temperatur na stado w lecie, a ogrzewanie podłogowe podnosi komfort w zimie. Dodatkowo sterowanie oświetleniem jest skoordynowane z doświetlaniem naturalnym poprzez okna z roletami. W kurnikach jako materiał ściółkowy wykorzystuje się pellet wytworzony ze słomy oraz plew orkiszowych i owsianych. Granulowana ściółka o wysokiej zdolności wchłaniania wilgoci (400 proc. chłonności) zapewnia kurczętom komfort i swobodę ruchu, a zużyta po zakończeniu od-chowu stanowi doskonały nawóz organiczny lub surowiec do wytwarzania energii z biogazu."

Obecni na spotkaniu w Klukowiczach przedstawiciele firmy zaproponowali zebranym wycieczkę - na koszt Wipaszu, transportem firmy, w dogodnym dla nich terminie - do jednej z takich zielonych ferm, by naocznie i węchowo przekonali się, jak wygląda taki chów:

Reklama

- My naprawdę nie mamy się czego wstydzić. Dlatego zapraszamy, zorganizujemy taki wyjazd. Wszystko państwo zobaczycie, wszystko pokażemy, udostępnimy. Na niezapowiedzianą wizytę niestety nie możemy się zgodzić, ze względu na wymogi sanitarno - weterynaryjne.

- No tak, wtedy się przygotujecie, wysprzątacie. Żeby było wszystko pięknie - przekrzykiwali się zebrani i zdecydowanie stwierdzili, że nie są zainteresowani takim wyjazdem.

Mieszkańcy pytali o raport oddziaływania na środowisko. Oni, jako mieszkańcy, nie mogą mieć do niego wglądu, bo nie są strona postępowania, ale w ich imieniu mogą występować np. stowarzyszenia - zgłosiły się dwa. Mieszkańcy pytali, kiedy raport był wykonywany. Czy ujęto w nim chociażby to, że na terenie są żubry, wilki i rysie. Czy w badaniach uwzględniono kwestie ornitologiczne. Czy inwestor wie, jakie ptactwo bytuje na wskazanym obszarze, albo czy orientuje się na temat stanu wód i możliwości korzystania z wodociągu.

Reklama

Przedstawiciele Wipaszu nie potrafili konkretnie odpowiedzieć, ale dodali, że raport jest analizowany przez różne instytucje - sanepid, Wody Polskie i Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, które na etapie postępowania zadają dodatkowe pytania, mogą prosić o uzupełnienie dokumentów.

Kontratakiem mógłby okazać się np. kontrraport, inny raport środowiskowy, przygotowany przez niezależną od inwestora firmę. Opinie organizacji działających na rzecz ochrony środowiska. Bo na pewno nie pomoże 1.000 pism z hasłem "Nie zgadzam się!", czy obwieszenie wsi i całej gminy banerami.

Reklama

Po opiniach wymienionych instytucji wójt zobowiązany jest wydać decyzję. Przypomnimy, że wójt, jako urzędnik, nie może opowiedzieć się za lub przeciw inwestycji - procedurę musi wszcząć i - po analizie opinii wspomnianych instytucji - wydać decyzję. Postępowanie wygląda tak, jak wydanie każdej innej decyzji administracyjnej.

- Wpływa do nas wniosek, wpływają dokumenty. Zgodnie z ustawą kierujemy to do organów opiniujących. Organy opiniujące wydają swoje opinie. Na podstawie tych opinii my wydajemy naszą decyzję. Zazwyczaj przychylamy się do opinii organów opiniujących - mówił wójt Norbert Jadczuk i wspomniał, że sanepid już wydał negatywną opinię do planowanej inwestycji, dwie pozostałe instytucje jeszcze się nie wypowiedziały. I ten stan się nie zmienił na 19 września.

Reklama

Mieszkańcy nie kryli obaw związanych z zagrożeniem dla ich przydomowych hodowli drobiu, obawiając się ptasiej grypy i konieczności wytrucia stad. Według Wipaszu - bezpodstawnie. Interesowało ich też ewentualne zniszczenie dróg dojazdowych, odbiór nieczystości z fermy. W tym wypadku wójt miał dobre wiadomości - drogi nie są przystosowane do takiego obciążenia, a gminna oczyszczalnia absolutnie nie jest zdolna przyjąć dodatkowej ilość ścieków, już teraz działa na skraju wydajności. Zła wiadomość dla mieszkańców jest taka, że koniecznie trzeba ją modernizować, by móc odbierać domowe ścieki - to kolejny koszt dla gminy. Niemniej jednak, to w gestii inwestora leży zapewnienie sobie odbiorcy ścieków.

Na tym spotkaniu ze strony przedstawicieli Wipaszu nie padły obietnice korzyści dla gminy. W przypadku niedoszłej inwestycji w Rogaczach proponowano wsparcie samorządu konkretnymi kwotami czy wybudowanie dróg.

Reklama

Na pytanie o zatrudnienie, panowie z Wipaszu wspomnieli o około 30 miejscach pracy, jak podkreślili - tylko i wyłącznie dla Polaków.

No i cóż - sedno spotkania (prócz pyskówek) - postępowanie jest właściwie na początkowym etapie. Co nie znaczy, że nie trwa. Do tematu wrócimy.

ak, fot. ak

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama