Reklama

OSP Sobiatyno - reaktywacja

Dzień 7 listopada 2025 roku przejdzie do historii wsi Sobiatyno w gm. Milejczyce jako jedna z ważniejszych dat tamtejszej społeczności. W tym dniu odbyła się uroczystość przekazania remizy i wozu bojowego tamtejszej Ochotniczej Straży Pożarnej. Szczególnie istotny jest fakt, że stowarzyszenie, w składzie 8 osób, zostało powołane niedawno, bo 24 grudnia 2024 roku i przez niespełna rok dokonali oni wyjątkowego wysiłku stworzenia w pełni gotowej jednostki, której celem jest służenie i ratowania życia oraz mienia lokalnej społeczności. Dzięki wsparciu, między innymi Wójta Gminy Milejczyce Sebastiana Sawickiego, ochotnicy uczestniczyli już w podstawowym szkoleniu strażaków ratowników OSP, zorganizowanym przez KP PSP w Siemiatyczach.

W niezwykłej chwili przekazania samochodu i remizy druhom towarzyszyli: Starosta Siemiatycki Mariusz Cieślik, Wójt Gminy Milejczyce Sebastian Sawicki, Skarbnik Gminy Milejczyce Monika Joanna Bałut, radna gminy Halina Czyżewska, Komendant Powiatowy PSP w Siemiatyczach st. bryg. Piotr Rybak, Prezes Podlaskiego Oddziału Wojewódzkiego Ochotniczych Straży Pożarnych RP st. bryg. Andrzej Koc, proboszcz parafii Rogacze ks. prot. Mirosław Awksietijuk, dyrektor oddziału regionalnego KRUS w Białymstoku Mariusz Żmijewski, kierownik Placówki Terenowej KRUS w Siemiatyczach Urszula Kowalczuk, Nadleśniczy Nadleśnictwa Nurzec Jan Szatyłowicz, Arkadiusz Bałut Naczelnik OSP Milejczyce.

Najważniejsi byli oczywiście gospodarze - członkowie OSP Sobiatyno: założyciele: Grzegorz Chwesewicz - prezes, Piotr Łobodziński - naczelnik, Mariusz Pietraszko - skarbnik, Magdalena Agata Pietraszko - przewodnicząca komisji rewizyjnej, Dariusz Ziniewicz - członek komisji rewizyjnej, Piotr Owierkowicz, Mateusz Owierkowicz i Artur Bielecki, oraz Elżbieta Makarowska Marek Makarowski i Timur Pietraszko, którzy dołączyli do kolegów w ciągu roku.

Reklama

Na zdjęciu mł. bryg. Elżbieta Makarowska, rodem z Sobiatyna, i asp. Marek Makarowski są w mundurach Państwowej Straży Pożarnej - na co dzień są bowiem funkcjonariuszami Komendy Miejskiej PSP w Białymstoku i wnoszą do sobiatyńskiej jednostki swoje doświadczenie zawodowe.

Tradycje prowadzenia działalności przeciwpożarowej sięgają we wsi aż do trzystu pięćdziesięciu pięciu lat wstecz, do roku 1670. Warto przypomnieć, że wieś Sobiatyn - bo tak się kiedyś nazywała - była wsią królewską, należącą do monarchy, o czym informuje nas list Michała Tomasza Wieśniowieckiego, herbu Korybut, króla Polski, do księcia Michała Radziwiłła, podkanclerzego i hetmana polnego Wielkiego Księstwa Litewskiego. List ten datowany był na 17 maja 1670 roku. W jego treści znalazł się zapis dotyczący działania straży mieszkańców wsi Sobiatyn: „Straż w folwarku tym pełnić będzie jedna osoba, po kolei, po tygodniu z każdej włoki. W czasie pełnienia straży nikt inny nie może w tym samym tygodniu być brany do karczowania drzew pod folwarkowe łąki”.

Reklama

Straż nocna, zwana również strażą wiejską lub gromadzką, miała zapewniać mieszkańcom ochronę, bezpieczeństwo ludzi i mienia. Straż chroniła nie tylko przed złodziejami, ale również przed czerwonym kurem. Drewniane domy kryte strzechą, skupione w gęstej zabudowie, były narażone często na działanie ognia. Rolą straży bowiem jest nie tylko zwalczanie istniejącego zagrożenia ale także zapobieganie mu.

Ciekawą i bogatą w treść historię wsi i tradycji pożarniczych przybliżył wszystkim, szczególnie zaangażowany w jej powstanie, skarbnik OSP, Mariusz Pietraszko, który z wykształcenia i zamiłowania jest historykiem i zbadał szczegółowo korzenie życia społeczności lokalnej. Ujawnił on, że w latach 1929 - 39 r., Henryk Aleksander Messing - polski rolnik, działacz społeczny i poseł na Sejm IV kadencji w II Rzeczpospolitej z Byster, podarował straży pompę ręczną, w zamian za możliwość polowania w lasach Sobiatyna. Pompa zachowała się do dziś, choć wymaga odrestaurowania. Pan Mariusz odnalazł także mieszkankę wsi, Nadzieję Juchimowicz, która poświadczyła fakt istnienia remizy, będącej częścią budynku świetlicy, gdzie była także szkoła. Tam właśnie pani Nadzieja miała w 1954 roku swoje wesele. Obecna świetlica wraz z remizą wybudowana została w latach 70. XX wieku.

Reklama

Ceremoniał, podczas którego uroczyście przekazano klucze do wozu strażackiego i jego poświęcenie, przez ks. Awksietijuka, są ważnym elementem tradycji strażackiej.

Strażacy podziękowali osobom i instytucjom wspierającym ich jednostkę. Szczególne podziękowania złożyli na ręce dyrektora OR KRUS Mariusza Żmijewskiego, za podarowanie im plecaka ratunkowego, kluczowego w udzielaniu pierwszej pomocy oraz deski ortopedycznej.

Warto podkreślić, że starania o pozyskanie wsparcia dla jednostki strażacy rozpoczęli już w styczniu 2025 r. Wtedy to wraz z druhną Magdaleną Pietraszko stworzyli logo sobiatyńskiego OSP. W tym czasie uczestniczyli już w szkoleniu w Centrum Naukowo – Badawczym Ochrony Przeciwpożarowej w Józefowie i uzyskali uprawnienia, potwierdzone certyfikatem, do montażu i konserwacji autonomicznych czujek tlenku węgla, dymu, ciepła i gazu. Po tym szkoleniu jednostka uzyskała dostęp do wykonywania testów bezpieczeństwa w ramach programu „Czujka dymu pod każdą strzechą” i - jako jedyna w powiecie siemiatyckim - w ramach tego programu montuje bezpłatnie takie urządzenia. W lutym 2025 roku powstała strona internetowa. Kilka miesięcy później wykonywany jest pierwszy test bezpieczeństwa oraz montaż czujki dymu. W ramach tego programu przeprowadzono 28 testów bezpieczeństwa, a w 21 domach zamontowano czujniki dymu i tlenku węgla. Wraz z Kurierem Podlaskim i firmą Aisko Sp.J. organizowany był także konkurs zachęcający do montażu czujników. W kwietniu 2025 roku Stowarzyszenie starało się o wsparcie z Funduszu Składkowego Ubezpieczeń Społecznych, niestety bezskutecznie. Stworzono baner reklamowy i ulotki służące do zbierania 1,5 proc. na OSP. W kiermaszu gminnym strażacy, z pomocą Magdaleny Pietraszko i jej prac, uzyskali pierwsze dochody. W kwietniu złożyli kolejny wniosek w ramach Podlaskich Inicjatyw Lokalnych na 7.000 zł, za który planują zakupić kolejne czujniki dymu. Nie otrzymali, niestety, akceptacji dla niego. Jednocześnie miesiąc po tym, strażacy uczestniczyli już w szkoleniu KP PSP Siemiatycze, nie mając jeszcze swego wozu, na temat bezpiecznej jazdy wozami pożarniczymi w trudnym terenie. 10 lipca OSP Sobiatyno zajęło I miejsce w prasowym plebiscycie na najpopularniejszą OSP, a druh Grzegorz Chwesewicz, jako Strażak Roku, zajął II miejsce na szczeblu powiatowym. We wrześniu 2025 r. cztery osoby z jednostki rozpoczęły kurs podstawowy strażaka - ratownika. W październiku sobiatyńska jednostka włączyła się w ogólnopolską akcję spółki Green Office Ecologic, zbierającej elektrośmieci, dzięki czemu udało się im zdobyć pieniądze na zakup drobnego wyposażenia wozu strażackiego oraz 4 czujniki dymu, uzyskano wtedy 1.489,60 zł. Po raz kolejny złożyli wniosek o wsparcie 50.000 zł do Orlenu, na zakup umundurowania, sprzętu i szkoleń w zakresie kwalifikowanej pierwszej pomocy. Niestety, bezskutecznie. Nie dali za wygraną - listopadzie 2025 r., dzięki pomocy gminy i strażaków OSP Milejczyce, jednostka rozpoczęła kurs pierwszej pomocy. Dzięki wstawiennictwu starosty Mariusza Cieślika i swojej niestrudzonej działalności, jednostka OSP Sobiatyno uzyskała od KP PSP w Siemiatyczach umundurowanie i sprzęt bojowy oraz środki łączności, a także dotację w wysokości 2.800 zł na zakup sprzętu. Sama Gmina Milejczyce ofiarowała wsparcie w kwocie 5.000 zł na zakup wyposażenia ochrony osobistej, zaś wójt Sawicki z prywatnej kieszeni ofiarował 500 zł na zakup czujników najbardziej potrzebującym mieszkańcom. Od firmy Brandbull Polska OSP otrzymała obuwie bojowe, rękawice taktyczne i gadżety reklamowe. W dniu uroczystości, strażacy otrzymali od koordynatora programu „Czujka pod każdą strzechą” oraz firmy Aisko czujniki dymu i tlenku węgla. Od Nadleśnictwa Nurzec wcześniej 1.000 zł, a w trakcie uroczystości pamiątkowy dyplom. Na początku działalności, dodatkowe wsparcie udzielił im również Bank Spółdzielczy w Siemiatyczach - 300 zł. Starosta Cieślik i komendant Rybak obdarowali ochotników sprzętem w postaci węża i rozdzielacza. Radna Halina Czyżewska ufundowała noszak na węże. Roman Aleksiejczuk z Zakładu Konserwacji i Naprawy Sprzętu Pożarniczego ufundował bosak oraz umożliwił zakup sprzętu w wyjątkowo okazyjnych cenach. Elżbieta i Marek Makarowscy podarowali noszak, węże, gaśnice i prądownicę. Od Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefana Krajewskiego strażacy otrzymali list gratulacyjny, złożony na ręce ich prezesa Grzegorza Chwesowicza.

Reklama

Samochód to używany, ale zadbany star, który służył dotychczas ochotnikom z Milejczyc.

Po raz kolejny okazało się, jak ważna jest postawa obywatelskiego działania dla innych. Tylko dzięki pragnieniu i woli służenia powstała na nowo ta jednostka straży.

Dalsze uroczystości kontynuowano w świetlicy, gdzie gości i strażaków ugościło wyśmienicie Koło Gospodyń Wiejskich „Daj Sobie” z Sobiatyna, z przewodniczącym Maciejem Muchowiczem na czele. Miłym akcentem były pamiątki, które strażacy wręczyli gościom.

Reklama

Życzymy strażakom sił i tylu powrotów, co wyjazdów.

Agnieszka Szelągowska, fot. jsw

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/11/2025 15:31
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama