Reklama

Gmina Milejczyce uzdrowiskiem? Jest zielone światło

30 marca radni Gminy Milejczyce zdecydowali o podjęciu starań o przyznanie gminie statusu uzdrowiska.

Pomysłodawcą inicjatywy jest Wójt Gminy Milejczyce, Sebastian Sawicki. Pierwsze podejście do uchwały pod koniec grudnia 2025 roku, nie zyskało poparcia radnych. Jak mówili na komisji 26 marca - nie wiedzieli nawet za czym mają głosować, bez wyjaśnień, bez informacji na temat korzyści czy ewentualnych zagrożeń. Poniekąd byli też obrażeni na wójta, że ten skrytykował na forum ich niewiedzę.

W czasie wspomnianej komisji temat omówił, zaproszony przez wójta dr inż. arch. Tomasz Ołdytowski - ekspert w dziedzinie polskich uzdrowisk. Czy rozwiał wszystkie wątpliwości? Można myśleć że tak, skoro tym razem, w czasie prac komisji większość, 10 osób zagłosowało za uzdrowiskiem. 3 się wstrzymały, 2 były przeciw. W czasie ostatecznego głosowania, na sesji, już 13 radnych było za. Nikt nie był przeciw, a Agnieszka Gierasimiuk i Wiaczesław Sobieszuk wstrzymali się od głosu.

Reklama

Co warto podkreślić - część radnych "odrobiła pracę domową". Nie czekając na wyjaśnienia wójta czy eksperta, sami pogłębili wiedzę na temat uzdrowisk, sanatoriów. Dyskusja na komisji była merytoryczną rozmową, zadawano konkretne pytania.

- Pragnę serdecznie podziękować Radnym Gminy Milejczyce za merytoryczną debatę podczas spotkania dotyczącego przystąpienia do prac nad uzyskaniem przez gminę statusu obszaru ochrony uzdrowiskowej, która zaowocowała niemal jednogłośnym przyjęciem uchwały. Zaangażowanie w tej kwestii wykazali szczególnie pani radna Izabela Masłowska oraz pan radny Aleksander Oniśkiewicz. Cieszy mnie przygotowanie radnych, którzy jak wynikło z dyskusji, doczytywali i pogłębiali swoją wiedzę o tym temacie przed podjęciem decyzji - dziękuje wójt Sawicki i informuje: - Przyjęcie uchwały powoduje, że w oparciu o nią niezwłocznie przystępuję do działań: opracowania Strategii Rozwoju Gminy, zlecenia wstępnej analizy oraz badań klimatyczno-geologicznych, które pozwolą nam określić realność tematyki uzdrowiskowej.

Reklama

Największe obawy mieszkańców i radnych dotyczyły rolnictwa. Mam nadzieję, że pan Ołdytowski większość z nich rozwiał. Przede wszystkim - chcemy zachować dzisiejszą, rolniczą funkcję gminy, a do niej dodać potencjalną, dodatkową funkcję turystyczną. Nie chcemy i nie będziemy przeszkadzać mieszkańcom w prowadzeniu działalności rolniczej w sposób, w jaki robili to dotąd. Nie chcemy ograniczać im możliwości rozwoju, zwiększania inwentarza, pracy w polu, nawożenia organicznego pól itp. Jedyne ograniczenie będzie dotyczyć zakazu powstawania przemysłowych instalacji mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko (jak wielkotowarowe fermy kurze na kilka milionów sztuk) na potencjalnym obszarze objętym strefą ochrony uzdrowiskowej. Na pozostałej (nieobjętej strefą) części gminy w ogóle nic się nie zmienia. Rodzimemu rolnictwu nie mamy najmniejszego zamiaru przeszkadzać, a nawet mam ogromną nadzieję, że będzie się dzięki temu szybciej rozwijać. Przewiduję nawet, że sama informacja o płodach rolnych pochodzących z gminy mającej status obszaru uzdrowiskowego, wpłynie na zwiększenie zainteresowania tymi produktami..

Wczoraj rada zrobiła pierwszy krok. Teraz zaczynam drugi, który dzięki badaniom wstępnym pozwoli określić, czy ten koncept jest możliwy technicznie. Jeśli nie to trudno, zamkniemy temat. Ale wszyscy będziemy mieli czyste sumienia, ponieważ spróbowaliśmy i daliśmy temu projektowi szansę. Wiele się wyjaśni w okolicach jesieni tego roku.

Reklama

Przypomnijmy, o czym też wspomniał dr Ołdytowski - proces takiego przedsięwzięcia trwa wiele lat (same badania klimatu trwają ok. dwóch lat) i wymaga nie tylko determinacji wójta, ale współpracy i zaangażowania społeczeństwa.

ak, fot. ak

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/04/2026 15:02
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama