15 marca derby powiatu siemiatyckiego rozegrały drohiczyński Żubr i siemiatycka Cresovia. I chociaż to Cresovia wprowadziła 2:0, ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2.
Mecz rozegrano na stadionie przy ZST Czartajew, w ramach 17 kolejki podlaskiej klasy okręgowej.
Kapitan Żubra, Sylwester Tararuj, w wypowiedzi dla "Podlaskiej Piłki" (https://www.facebook.com/podlaskapilkapl) podsumowuje:
- Mecz bardzo ciężki, emocjonujący. Przegrywaliśmy 2:0 po naszych błędach. Przeciwnik wypracował swoje sytuacje, które wykorzystał. My popełniliśmy kilka błędów, ale wróciliśmy do gry. Pierwszy gol kontaktowy, super rozegranie z kontry, Łosicki wykończył. On bardzo fajny mecz grał, dużo się dołączał, bardzo dużo akcji robił. Każdy z drużyny zostawił naprawdę kawał serca na boisku. Oczywiście zawsze mecze z Cresovią, takie derby powiatu, przynoszą nam motywację, żeby pokazać się z jak najlepszej strony. Trochę nerwówek było pod koniec, ale udało się utrzymać ten wynik 2:2. Dzisiaj też udało mi się strzelić wyrównującą bramkę, z czego się bardzo cieszę. Bardzo duże pochwały dla naszego bramkarza, bo naprawdę dał z siebie wszystko, jak każdy z drużyny. Mam nadzieję, że kolejne nasze mecze będą tak samo dobrze wyglądać w naszym wykonaniu i że na każdym meczu będziemy zostawiać równie dużo serca i zdrowia na boisku. Patrząc na dzisiejszy mecz, to z mojej perspektywy nie było tak dobrego meczu w wykonaniu Żubra od 13 sierpnia ubiegłego roku, gdy grany był pierwszy mecz derbowy. Doszedł do nas zawodnik Rogoś (Rogowski - przyp. ak). Super zawodnik, wprowadza dużo spokoju, doświadczenia, wie, jak się zachować w nerwowych sytuacjach. Też bardzo dużo zostawia zdrowia w każdym meczu. Mamy nadzieję, że będzie nam pomagał jak najbardziej w utrzymaniu się w klasie okręgowej, ponieważ z taką grą, jak dzisiaj, to powinniśmy zostać w tej lidze. Będziemy próbować oczywiście się utrzymać. Mamy duże wymagania od siebie, żeby nie spaść. Chcemy jak najlepiej wiosną się pokazać, co widać w dzisiejszym meczu, że mamy szansę.
Żubr Drohiczyn jest przedostatni w tabeli po rundzie jesiennej.
Wojciech Moczulski, szkoleniowiec Cresovii, nie jest zadowolony z meczu:
- Już pomijam sam wynik, bo raczej tu apetyty mieliśmy większe. Ale bardziej mnie martwi to, że nie graliśmy dobrze. Mecz w naszym wykonaniu słaby. Źle to wszystko wyglądało. Mimo tego, że strzeliliśmy dwie bramki, to było bardziej jeden i drugi moment. Nieskładne akcje i dobra gra. To było coś takiego, co czasami pomaga zespołowi, bo ta jedna sytuacja jest wykorzystana. My mieliśmy trzy i wykorzystaliśmy dwie. To też nie było wypracowane z naszej strony. Ale taka jest piłka, taki jest sport. Musimy podnieść głowę do góry i postarać się w następnych meczach o komplety punktów, bo na pewno, tak jak powiedziałam, apetyty są duże. Może też ciężko się gra w roli takiego faworyta. Bo gdzieś tam nas typują i do awansu, i do wygrywania tych meczy. Może tego luzu nam zabrakło. Ale też przemeblowany mamy skład. Bardzo dużo młodych chłopaków, z 2010 roku, do nas dołączyło. Młodzi chłopcy uczą się jeszcze dobiegu, uczą się tej seniorskiej piłki. Dzisiaj od pierwszej minuty wystąpiło ich dwóch. Później jeszcze wszedł na boisko jeden chłopak z tego rocznika. Daliśmy szansę młodzieży. Później ocenimy, czy oni tę szansę wykorzystali, czy nie. Tak jak powiedziałem na wstępie, to był nasz słaby mecz. Uważam, że po prostu nie zagraliśmy na miarę swoich możliwości. A możliwości mamy naprawdę bardzo dużo. Na pewno Żubr Drohiczyn postawił nam twarde warunki. Fajnie się zaprezentowali, dobrze funkcjonowali. Mieli jakiś pomysł na ten mecz. Fajnie, że drużyny, nawet te z dołu tabeli, nie murują bramki w jedenastu. Tylko starają się grać w tę piłkę. Ja, jak najbardziej, to doceniam. I tutaj mogę tylko pogratulować dobrego meczu dla Drohiczyna. Na pewno dużo zdrowia zostawili. To było widać. Pewnie nie wybiegnę za mocno, ale momentami na pewno wyglądali lepiej od nas.
Dla Cresovii był to pierwszy mecz wiosny, mecz z Orlętami Czyżew został przełożony na kwiecień. Drohiczyn rozegrał drugi mecz, jest już w rytmie ligowym.
Cresovia Siemiatycze - Żubr Drohiczyn 2:2 (2:1)
Bramki: 1:0 Marek Konachowicz (ok. 17'), 2:0 Kacper Zazuliński (35'), 2:1 Dawid Łosicki (41'), 2:2 Sylwester Tararuj (58').
Cresovia: Rodzianko, Łempicki, Barwiejuk, Krasowski, W. Kosiński, M. Kosiński, Kozakiewicz, Kondraciuk, Konachowicz, Zazuliński, Gilar, Mędrycki, Piotrowski, Nowicki. Trener: Wojciech Moczulski.
Żubr: Oliwniak, Tararuj, Florea, Sikora, Rogowski, Siemieniuk, Łosicki, Pruski, Dawidziuk, Kintop, Gromacki. Rezerwowi: G. Sielewonowski, Czmut, Kamiński, B. Demiańczuk, Miłkowski, Pogorzelski. Trener: Krystian Dawidziuk.
Pod koniec I połowy mecz oglądało 208 kibiców. Stadion fajny, oświetlony, ze sztuczną nawierzchnią, brakuje jednak krzesełek dla widzów.
Derby, po spadku Cresovii z IV ligi i awansie Żubra z A klasy, zostały rozegrane dotąd trzykrotnie: 3 listopada 2024, Drohiczyn - zwycięstwo Cresovii 4:1, 31 maja 2025, Siemiatycze - zwycięstwo Cresovii 5:0, 14 sierpnia 2025, Drohiczyn - remis 0:0.
Tabela po rundzie jesiennej:
I. ŁKS II Łomża - 43 punkty
II. Pomorzanka Sejny - 38
III. GKS Gródek - 36
IV. KS II Wasilków - 31
V. Cresovia Siemiatycze - 30
VI. Puszcza Hajnówka - 29
VII. Orlęta Czyżew - 28
VIII. Narew Choroszcz - 25
IX. Sokół Sokółka - 22
X. Rudnia Zabłudów - 22
XI. Sparta 1951 Szepietowo - 20
XII. Pogoń Łapy - 17
XIII. Bocian Boćki - 12
XIV. MKS Mielnik - 11
XV. Żubr Drohiczyn - 9
XVI. Dąb Dąbrowa Białostocka - 7
Wyniki meczy z 7-8 marca, 16 kolejki
Rudnia Zabłudów - Puszcza Hajnówka 3:1
GKS Gródek - Bocian Boćki 1:1
Narew Choroszcz - Sokół Sokółka 3:2
Dąb Dąbrowa Białostocka - Pomorzanka Sejny 0:3
Żubr Drohiczyn - Pogoń Łapy 3:4
MKS Mielnik - KS II Wasilków 0:2
Przełożona kolejka:
15 kwietnia godz.17:00, Orlęta Czyżew - Cresovia Siemiatycze
20 maj godz.18:00, Sparta 1951 Szepietowo - ŁKS II Łomża
Wyniki 17 kolejki 14 - 15 marca: Sokół Sokółka - Rudnia Zabłudów 0:0, Pogoń Łapy - Bocian Boćki 4:1, ŁKS II Łomża - Narew Choroszcz 5:1, KS II Wasilków - Sparta 1951 Szepietowo 5:0, Puszcza Hajnówka - Dąb Dąbrowa Białostocka 7:0, MKS Mielnik - GKS Gródek 1:4, Pomorzanka Sejny - Orlęta Czyżew 2:1 i Cresovia Siemiatycze - Żubr Drohiczyn 2:2.
Następne mecze, 18 kolejka
21 marca, godz. 14.00 Narew Choroszcz - KS II Wasilków
21 marca, 15.00 Rudnia Zabłudów - ŁKS II Łomża
21 marca, 16.00 GKS Gródek - Pogoń Łapy
21 marca, 18.00 Sparta 1951 Szepietowo - MKS Mielnik
22 marca, 12.00 Żubr Drohiczyn - Pomorzanka Sejny
22 marca, 14.00 Bocian Boćki - Cresovia Siemiatycze
22 marca, 14.00 Orlęta Czyżew - Puszcza Hajnówka
22 marca, 14.00 Dąb Dąbrowa Białostocka - Sokół Sokółka
oprac. ak, fot. jsw
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze