Reklama

Podwójny jubileusz w Sarnakach. 15 lat Tremolo i 20 lat Aury

30 listopada w sali Gminnego Ośrodka Kultury w Sarnakach świętowano dwa jubileusze - zespołu śpiewaczego Aura i mandolinistek Tremolo. Był urodzinowy koncert, tort, chóralne "Sto lat!" i wiele prezentów, również uhonorowanie instruktorów.

- Muzyka od zawsze była językiem, który potrafi łączyć ludzi ponad podziałami. Jej siła tkwi w emocjach, jakie budzi, w harmonii, którą tworzy, oraz w niezwykłej zdolności zbliżania do siebie tych, którzy słuchają i tych, którzy ją wykonują. Dzisiejszy jubileusz 15-lecia działalności zespołu Tremolo oraz 20-lecia działalności zespołu Aura jest najlepszym dowodem na to, że wspólna pasja może stać się źródłem trwałych więzi, przyjaźni i wspólnoty - powiedziała na przywitanie Magdalena Rudnik, dyrektorka GOK, prowadząca jubileuszowe spotkanie. - Cieszę się i dziękuję, że jesteście tu dziś razem z nami, aby świętować te wyjątkowe rocznice - zwróciła się do zgromadzonych. Wśród gości - mieszkańcy, rodziny Jubilatów i byli członkowie zespołów, lokalne władze samorządowe oraz z zaprzyjaźnionych gmin; przedstawiciele gminnych placówek, kół gospodyń wiejskich; zespół Korniczanie i Zespół Ludowy z Sarnak.

- Zespoły, których święto dzisiaj obchodzimy, przez lata nie tylko rozwijały swoje umiejętności, ale również budowały przestrzeń, w której każdy głos, dźwięk miał znaczenie, a różnice brzmień stawały się atutem tworzącym niepowtarzalną całość. Niech dzisiejszy koncert będzie okazją do wspomnień, wzruszeń i radości. Niech stanie się hołdem dla tych, którzy współtworzyli historię zespołu, i inspiracją dla tych, którzy będą ją kontynuować.

Reklama

Modne mandoliny

Wieczór rozpoczął zespół mandolinistek Tremolo.

- 15-letnia historia zespołu Tremolo zaczyna się w II Rzeczpospolitej, kiedy to w dwudziestoleciu międzywojennym mandolina stała się instrumentem masowym - przewrotnie wprowadziła w temat dyrektor Rudnik przedstawiając historię instrumentu. - W tym czasie działały orkiestry mandolinowe przy szkołach, miejskie orkiestry amatorskie, zespoły akademickie, bractwa muzyczne na wzór włoski. Mandolina była też instrumentem młodzieżowym - chętnie wybieranym przez studentów i harcerzy. Ale to lata powojenne i PRL stanowią czas największego jej rozkwitu. Po II wojnie światowej mandolina stała się jednym z najbardziej popularnych instrumentów amatorskich w Polsce.

Reklama

Największy rozkwit mandoliny przypada na lata 1955-1980.

- Polskie spółdzielnie rzemieślnicze produkowały wtedy tysiące instrumentów rocznie - były więc łatwe do zakupu dla domów kultury, szkół i ZHP. Państwo wspierało wtedy kulturę masową i amatorską. Mandolinowe orkiestry idealnie wpisywały się w te cele. Mandolina była lekka, łatwa do gry w grupie, odpowiednia dla dzieci i młodzieży. W latach 60. - 70. w niektórych regionach działało po kilkanaście takich zespołów, szczególnie na Pomorzu, w Wielkopolsce i na Ziemiach Odzyskanych. Orkiestry mandolinowe świetnie prezentowały się na przeglądach, pochodach i uroczystościach państwowych - a to było ważne w propagandzie Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.

Reklama

Zespół mandolinowy działał w tamtych czasach również w Drohiczynie, ale to już inna historia.

Tremolo zaczęło się w szkole

I właśnie w tych czasach i w takiej orkiestrze pod okiem nauczyciela sarnackiej szkoły Tadeusza Banasia swoją przygodę z mandoliną (która trwa do dziś) rozpoczęła pani Bogusława Ciecierze (wtedy Bareja).

- Grała we wspomnianym zespole mandolinowym, działającym przy szkole w Sarnakach w latach 50. Grała również w sekcji instrumentalnej Zespołu Pieśni i Tańca Podlasie z Sarnak. Po skończeniu szkół pani Bogusia rozpoczęła pracę, życie matki i żony, odkładając na bok mandolinę - historię mandolinistek zebrała Magdalena Rudnik.

Reklama

W tym czasie w sarnackiej szkole inny nauczyciel, Mieczysław Czarnecki, kontynuował dzieło poprzednika i w latach 70. również prowadził zespół mandolinowy.

- W tym drugim zespole grała pani Teresa Jakubińska, wówczas Szczerbicka. Grała w nim też pani Wanda Krasuska. Dziewczyny skończyły sarnacką podstawówkę, poszły w świat do innych szkół, rozpoczęły pracę, wyszły za mąż i zapomniały o mandolinie. Traf chciał, że jedna z nich, Teresa, została dyrektorem Gminnego Ośrodka Kultury w Sarnakach. Ale nawet wtedy nie pamiętała o mandolinie, kierując swoją uwagę w innym kierunku. Nic zresztą dziwnego - po transformacji ustrojowej wiele orkiestr mandolinowych zniknęło. Powodem było słabe finansowanie domów kultury, zakup nowych instrumentów stał się kosztowny, a muzyka młodzieżowa poszła w zupełnie innym kierunku. Brakowało również instruktorów specjalizujących się w mandolinie. Mandolina przestała być instrumentem masowym.

Reklama

W 2010 roku pani Bogusława Cieciera przeszła na emeryturę. Zadała sobie wtedy pytania "Co robić? Jak wypełnić wolny czas?". Sprzedała akordeon po ojcu i kupiła mandolinę.

- Jak wieść niesie, zaczęła niestrudzenie grać na niej domownikom, sąsiadom i przychodząc do GOK - Teresie Jakubińskiej. Grała i grała, czym wywołała w Teresie refleksje, że przecież ona też umie grać, więc przyłączy się do Bogusi. Kupiła wtedy najtańszą mandolinę i obie zaczęły przypominać sobie młodzieńcze lata. Teresa zaprosiła do zespołu swoją serdeczną przyjaciółkę z lat szkolnych, z którą grywała w zespole pana Czarneckiego, czyli panią Wandę i po kilku próbach zaczęły występować na różnych imprezach okolicznościowych organizowanych przez GOK, ciesząc się dużym powodzeniem. Jak wiadomo jeden pomysł rodzi drugi. Za-prosiły więc do zespołu grającą na gitarze Agnieszkę Chudybę. Na większych imprezach wspierał ich również grający na gitarze rytmicznej Tadeusz Goś. Występy mandolinistek uświetniły ponad 100 imprez organizowanych w naszym regionie. W repertuarze zespołu były i są kolędy, pieśni patriotyczne, piosenki ludowe, rozrywkowe oraz przeboje światowe. W 2018 roku do Franopola sprowadziła się warszawianka z krwi i kości, gitarzystka i wokalistka country - Mirosława Kozłowska Nalepa. Okazało się, że nie może oprzeć się urokowi mandolin i dołączyła do Tremolo.

Reklama

Po tej prezentacji zespół zaprezentował kilka utworów z początkowej działalności.

W 2020 roku nowa dyrektor GOK, Magdalena Rudnik, propagatorka ożywiania lokalnych tradycji, wzięła na celownik Tremolo i zamarzyła, aby zainteresować grą na mandolinie więcej osób. Przeszkodą była mała liczba instrumentów w GOK oraz fundusze.

- Szczęśliwie napisałam projekt do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i udało się pozyskać środki na zakup 7 mandolin, 3 mandoli i 2 gitar - zażartowała mówiąc, że "teraz będzie autopromocja". Pani Magdo - zasłużona;) - Rozpoczęliśmy wtedy polowanie na nowych członków. Różnie to bywało, ale dziś pochwalić się możemy pięcioma dziewczynkami, które podjęły wyzwanie nauki gry na mandolinie oraz jedną osobą dorosłą. Pod skrzydłami Teresy Jakubińskiej zgłębiały sztukę gry na mandolinie i dziś wystąpią dla nas trzy młode mandolinistki, a także gitarzystka, którą uczy instruktor Agnieszka Chudyba.

Reklama

Tremolinki, czyli Marysia Chybowska, Milena Klimaszewska, Aniela Głuchowska i Ala Wawryniuk, zagrały jeden utwór z Tremolo i trzy samodzielnie.

- Chciałabym, żebyście państwo uświadomili sobie, jaki skarb mamy w naszej gminie. Zespołów bądź orkiestr mandolinowych do niedawna było w Polsce osiem, z czego jeden już na pewno nie istnieje, innego historia też raczej się kończy. Dla porównania - zespołów ludowych tylko w naszym powiecie jest dziewięć.

Po zakupie wspomnianych instrumentów równolegle do zespołu Tremolo powstała Orkiestra Mandolinowa. Dołączyła do niej Urszula Bodzon, która szkoliła się pod czujnym okiem pani Teresy. Oprócz gitar i mandolin w orkiestrze usłyszeć można gitarę basową, na którą przerzucił się pan Goś; perkusję, na której naukę rozpoczęła Katarzyna Chybowska. Trzy miesiące temu, grającą na klawiszach, Magdalenę Rudnik zastąpił Wojciech Antoszczuk. Oni również dali popis swoich umiejętności.

Reklama

Gdy za kulisami do występu szykował się drugi Jubilat, czyli zespół śpiewaczy Aura, krótki występ na akordeonie z humorem dał Wojciech Antoszczuk.

Genialny pomysł - zespół Aura

- Jak wszystkie genialne pomysły, tak pomysł stworzenia zespołu śpiewaczego zrodził się w zasadzie przypadkiem w grupie pasjonatów - wspominała Magdalena Rudnik. - W 2005 roku ówczesny instruktor gry na gitarze podśpiewywał sobie w GOK, czym zachęcił panie Teresę i Agnieszkę do wspólnego śpiewu a capella. Pani Teresa zaczęła zapraszać do zespołu znajomych. I jesienią odbyły się pierwsze próby zespołu, a już w styczniu 2006 roku Aura zadebiutowała na gminnym Wieczorze Kolęd. Był to głównie śpiew a cappella w układzie 4- i 3-głosowym. Repertuar zespołu to ponad 100 różnego rodzaju piosenek (patriotyczne, kolędy, biesiadne, ludowe, rozrywkowe).

Reklama

Zespół reprezentuje gminę Sarnaki na wielu uroczystościach, imprezach plenerowych, festiwalach, konkursach organizowanych w regionie. Zdobył wiele nagród i wyróżnień. Do najważniejszych można zaliczyć: III miejsce na V Mazowieckim Festiwalu Kolęd i Pastorałek w Wiśniewie oraz I w II Przeglądzie zespołów pieśni ludowych Doliny Bugu w Serpelicach (2014 r.), I na Powiatowym Festiwalu Kolęd i Pastorałek w Łosicach (2017), I na Festiwalu Piosenki Miłosnej w Chodowie, II w X Powiatowym Festiwalu Kolęd i Pastorałek w Łosicach i finał Ogólnopolskiego Festiwalu "Jesteśmy Wolni" w Siedlcach, rok później I miejsce w Regionalnym Festiwalu Twórczości Artystycznej Seniorów "Wiecznie Młodzi" w Siedlcach i Grand Prix na V Festiwalu Senior Show w Sokołowie Podlaskim.

Zespół prowadzi Tadeusz Goś. Obecnie śpiewają w Aurze: Irena Paździor, Bożena Bartoszewska, Anna Kuźmicz, Bogusława Cieciera, Renata Dziwińska, Marianna Hackiewicz i Barbara Walczuk (soprany) oraz Teresa Jakubińska, Agnieszka Chudyba i Mirka Kozłowska Nalepa (alty). Wcześniej w zespole śpiewali również: Dorota Rawiak, Elwira Jabłońska, Mirka Wyrzykowska, Bożena Wasiluk, Bożena Romaniuk, Anna Kłykocińska, Anna Fijołek, Zofia Czarnocka, Dorota Szpura, Bożena Łopatniuk, Monika Jakubińska, Sara Jakubińska, Honorata Bodzon, Magdalena Guberska, Krystyna Miłkowska, Eliza Kosińska, Tamara Szpakowicz, Henryk Mułenko, Marian Wasiluk, Sławomir Rawiak, Jerzy Kostecki, Tadeusz Nalepa, Tadeusz Pawłowski, Rafał Kordaczuk i Adam Ziętkiewicz. Repertuar to piosenki patriotyczne, kolędy, biesiadne, ludowe, rozrywkowe.

Reklama

No i cóż... Dołączamy do wszystkich wybrzmiałych tego wieczoru życzeń i pozdrawiamy serdecznie;)

ak, fot. ak

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama