W piątek, 24 października w hali widowiskowej w Siemiatyczach świętowano dwa jubileusze: 100-lecie Nadbużańskiej Spółdzielni Mleczarskiej oraz 30-lecie mleczarni Polser w Siemiatyczach należącej do Grupy Lactalis.
Obchody jubileuszy były okazją do wspomnień, podziękowań i rozmów o przyszłości mleczarstwa, ale również do uhonorowania pracowników i dostawców. Uroczystość zgromadziła licznych gości, pracowników, rolników oraz przedstawicieli władz państwowych i samorządowych. W obchodach uczestniczyli m.in. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefan Krajewski, Wojewoda Podlaski Jacek Brzozowski.
Jednak, co podkreśla długoletni prezes, Aleksander Rożuk - to pracownicy, dostawcy mleka byli najważniejsi.
Prezydent RP Złotymi "Medalami za Długoletnią Służbę" odznaczył: Wojciecha Charytona, Andrzeja Czabana, Wiesława Czabana, Leszka Dorotkiewicza, Mirosława Dziewińskiego, Ewę Jakimczuk, Krystynę Jewdokimow, Tomasza Krawczuka, Andrzeja Oleszczuka, Barbarę Osipiak, Mirosława Plichtę, Małgorzatę Rozwadowską, Wiesława Szymonowicza. Srebrny medal otrzymał Sylwester Kalinowski.
Medale "Zasłużony dla Rolnictwa" przyznane przez ministra rolnictwa otrzymali
pracownicy: Janusz Dawidziuk, Mirosław Gładysz, Halina Gołębiewska, Mirosława Jurczak, Bożena Kowalczuk, Bożena Kozak, Jadwiga Kuczyńska, Danuta Makarska, Jarosław Mudel, Leszek Niewiarowski, Maria Pytel, Jerzy Siwerski, Katarzyna Szulc i Wiesława Wakulińska
oraz dostawcy: Zenon Chybowski, Edward Harkiewicz, Romuald Jaszczołt, Jerzy Jaroć, Dariusz Kuczyński, Tomasz Nowak, Wojciech Pietrzykowski, Władysław Sorokosz, Łukasz Twarowski i Grzegorz Zaremba.
Gratulujemy odznaczonym i władzom spółki tak zacnego jubileuszu!
W części artystycznej dla zgromadzonych wystąpiła Doda.
Z okazji jubileuszu wydano publikację "100 lat Nadbużańskiej Spółdzielni Mleczarskiej", w której skrupulatnie podsumowano wiek działalności. Na prawie 300 stronach umieszczono koleje losów Spółdzielni, wiele historycznych zdjęć, fragmentów kroniki, wymieniono pracowników.
We wstępie czytamy:
"Historia lokalnych spółdzielni to nie tylko dzieje zakładów produkcyjnych, lecz także opowieść o ludziach, ich codziennym trudzie, pomysłowości i determinacji. Tak jest również w przypadku Nadbużańskiej Spółdzielni Mleczarskiej w Siemiatyczach - przedsiębiorstwa, które od stu lat towarzyszy mieszkańcom regionu, współtworząc jego gospodarczy i społeczny krajobraz.
Początki tej historii sięgają 24 maja 1925 roku, kiedy to grono rolników i społeczników z Siemiatycz i okolic podjęło odważną decyzję o założeniu spółdzielni mleczarskiej. W czasach, gdy polska wieś odbudowywała się po trudach I wojny światowej i odzyskania niepodległości, była to inicjatywa wyjątkowa - dowód wiary w siłę współpracy, solidarności i wspólnego działania.
Książka, którą oddajemy w ręce Czytelnika, powstała w oparciu o cenne źródła. Podstawą narracji stała się kronika spółdzielni, prowadzona skrupulatnie aż do roku 1980 - dokument, który w barwny i szczegółowy sposób odzwierciedla codzienne życie zakładu, sukcesy i wyzwania, przed którymi stawali jego pracownicy. Lata późniejsze zostały odtworzone dzięki materiałom z archiwum spółdzielni, a także wspomnieniom osób, które współtworzyły jej dzieje - od robotników produkcji, przez kierowników działów, aż po członków zarządu. To właśnie ich relacje nadają tej historii szczególną autentyczność i ludzki wymiar.
Naszym celem było nie tylko zrekonstruowanie faktów, lecz także ukazanie spółdzielni jako żywego organizmu - miejsca pracy, spotkań i wymiany doświadczeń, a zarazem ważnego elementu lokalnej tożsamości. Nadbużańska Spółdzielnia Mleczarska to bowiem nie tylko zakład produkcyjny. To symbol współpracy mieszkańców regionu, świadectwo ich przedsiębiorczości i umiejętności łączenia tradycji z nowoczesnością.
Oddając tę publikację do rąk Czytelników, mamy nadzieję, że stanie się ona nie tylko dokumentem historycznym, ale i inspiracją - przypomnieniem, jak wiele można osiągnąć dzięki wspólnemu wysiłkowi, odpowiedzialności i wierze w sens współdziałania".
Lektura ciekawa nie tylko dla osób związanych z mleczarnią, ale również dla zwykłych zjadaczy chleba, z siemiatyckim serem oczywiście;)
Początki Spółdzielni Mleczarskiej w Siemiatyczach
Na przełomie pierwszych dekad XX wieku, w atmosferze budzenia się świadomości gospodarczej i społecznej, również w Siemiatyczach zaczęto dostrzegać potrzebę samoorganizacji mieszkańców. W roku 1909 (według innych źródeł - w 1920) powstała tu pierwsza spółdzielnia pod nazwą "Okręgowe Spółdzielcze Stowarzyszenie Spożywców". Jej głównym celem było zaopatrywanie członków w artykuły spożywcze, jak również organizacja skupu płodów rolnych.
Założycielami tej inicjatywy byli: Stanisław Wołk z Czartajewa - absolwent Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, Henryk Wójcik - aptekarz z Siemiatycz, oraz Edward Rycerz - miejscowy nauczyciel. Z czasem wśród inicjatorów zrodził się pomysł rozszerzenia działalności spółdzielni o skup i przetwórstwo mleka. Długo dyskutowano nad celowością utworzenia osobnej jednostki, która miałaby się tym zająć. Wreszcie podjęto decyzję o zapoznaniu się z funkcjonowaniem podobnych instytucji w kraju.
Na początku marca 1925 roku wysłano delegację w składzie Stanisław Wołk i Jan Żero do Czuruł pod Siedlcami, gdzie działała już spółdzielnia mleczarska. Po powrocie z tej wizyty, zainspirowani i przekonani o potrzebie działania, zwołali zebranie organizacyjne.
Zgromadzenie odbyło się 24 maja 1925 roku w lokalu szkoły powszechnej w Siemiatyczach. Uczestniczyło w nim 30 osób, w tym 28 przyszłych członków. Właśnie podczas tego spotkania, po burzliwej, lecz konstruktywnej dyskusji, jednogłośnie podjęto decyzję o utworzeniu Spółdzielni Mleczarskiej w Siemiatyczach. Jej celem było zintegrowanie producentów mleka, usprawnienie procesu skupu oraz przetwórstwa mleka, a także poprawa sytuacji ekonomicznej miejscowych gospodarzy.
Wśród ówczesnych członków założycieli znaleźli się rolnicy i przedstawiciele lokalnej inteligencji z okolicznych wsi i miasteczek: Wasyl Andrejczuk (Weromiejki), Henryk Ciecierski (Baciki), Alfons Erdman (Krupice), Ignacy Gilewski - nauczyciel (Siemiatycze), Aleksander Gwoździński (Krupice), Antoni Juchnowicz (Kłopoty-Stanisławy), Michał Klencner (Olendry), Leon Klencner (Czartajew), Kacper Kłopotowski (Kłopoty Bujny), Tadeusz Kobyliński (Altain), Stanisław Kosiński (Siemiatycze), Wiktor Kosiński (Orzepy), Mieczysław Krasowski (Lachówka), Mikołaj Nowik (Weromiejki), Wasyl Nowik (Weromiejki), Michał Orzepowski (Lachówka), Jan Pierlejewski (Czartajew), Karol Porzeziński (Boratyniec), Władysław Sidorczuk (Krupice), Eugeniusz Smorczewski (Bujaki), Jan Szum (Rogawka), Aleksander Tchórznicki (Lachówka), Jan Wawrzyniuk (Weromiejki), Stanisław Wiński (Bujaki), Bronisław Wojtkowski (Bujaki), Stanisław Wołk (Czartajew), Jan Wrzesiński - sędzia (Siemiatycze), Józef Zalewski (Grzyby Orzepy), Jan Żero (Siemiatycze) i Józef Żero (Grzyby-Orzepy).
Na pierwszym posiedzeniu wybrano również władze nowo powstałej spółdzielni. Do Zarządu weszli: Ignacy Gilewski (Siemiatycze), Stanisław Wołk (Czartajew) i Jan Żero (Siemiatycze). Natomiast w skład Rady Nadzorczej weszli: Alfons Erdman (Krupice) - przewodniczący, Henryk Ciecierski (Baciki), Antoni Juchnowicz (Kłopoty-Stanisławy), Leon Klencner (Czartajew), Tadeusz Kobyliński (Altain), Karol Porzeziński (Boratyniec), Jan Szum (Rogawka) i Stanisław Wiński (Bujaki).
Podjęto uchwałę o przyjęciu statutu, wybrano władze oraz wyznaczono termin uruchomienia pierwszego zakładu mleczarskiego w historii Siemiatycz.
Funkcję kierownika zakładu powierzono Stanisławowi Czarneckiemu, absolwentowi Szkoły Mleczarskiej w Rzeszowie. 10 września 1925 roku uruchomiono mleczarnię. Pomieszczenie, mieszczące się w prywatnym domu Jana Żero, zostało bezinteresownie oddane do użytku przez właściciela. Była to skromna, lecz przełomowa inicjatywa.
Pierwszymi pracownikami zakładu zostali: Stanisław Czarnecki - kierownik (wynagrodzenie: 50 zł miesięcznie), Maria i Antoni Porzezińscy - pracownicy fizyczni (15 zł miesięcznie), Antoni Kłopotowski i Jan Kobus - pomocnicy (30 zł miesięcznie).
Członkowie zarządu nie pobierali żadnego wynagrodzenia - pełnili swoje funkcje honorowo.
W pierwszym roku działalności mleczarnię zasilało 44 dostawców mleka, którzy łącznie dostarczyli 22.820 litrów mleka, z którego wyprodukowano 1.122 kg masła. Odciągnięte mleko zwracano dostawcom, a za tłuszcz wypłacono im 4.443,53 zł, przy stawce 4,5 grosza za jednostkę tłuszczową.
Na koniec roku obrachunkowego 1925 spółdzielnia dysponowała następującym kapitałem: kapitał zasobowy: 44,00 zł, kapitał udziałowy: 248,26 zł.
Na potrzeby organizacyjne i zakup niezbędnych urządzeń wydano 1.819,30 zł, a brakującą kwotę pokryto z pożyczki w Banku Rolniczym. Zakupiono wirówkę "Melotte 600 l", kilka konwi, wygniatacz masła, a masielnicę wypożyczono od Stanisława Wołka.
Powstanie Spółdzielni Mleczarskiej w Siemiatyczach stanowiło ważny krok w rozwoju gospodarczym regionu. Była to inicjatywa lokalna, zrodzona z potrzeby i determinacji mieszkańców, która miała swoje trwałe konsekwencje dla społeczności rolniczej ziemi siemiatyckiej".
Rolnicy!
Pamiętajcie, że gorącem przywiązaniem do spółdzielni oraz wspólną i rozumną w niej pracą zdołacie wytworzyć potężną organizację Własną.
Tylko spółdzielcza przeróbka mleka i spółdzielcza sprzedaż produktów nabiałowych powiększy Wasz dochód z gospodarstwa rolnego oraz obroni Was od wyzysku pośredników.
Pamiętajcie, że "w gromadzie siła", dbajcie więc, aby bracia Wasi i sąsiedzi byli członkami spółdzielni i dostarczali do niej mleko.
Wpłacajcie chętnie udziały na wzorowe urządzenie mleczarni.
Starajcie się dostarczać do mleczarni coraz więcej mleka, szczególnie w zimie, bo wtedy nabiał najlepiej płaci. Zmieniajcie czas cielenia krów z letniego na zimowy.
Zabiegajcie o poprawienie hodowli krów, prowadźcie w tym celu kontrole mleczności, stosujcie należyte żywienie krów i wyzbywajcie się krów lichych.
Uczęszczajcie na Walne Zgromadzenia, aby radzić nad dobrem prowadzeniem spółdzielni."
Powyższy tekst jest ujęty w Statucie Spółdzielni Mleczarskiej z 1927 roku.
fragmenty z "100 lat Nadbużańskiej Spółdzielni Mleczarskiej"
ak, fot. jsw
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze